Chińczycy: kobiety nie nadają się do biznesu

Dalekowschodnia kultura jest prosta: nie ma tam miejsca na poprawność polityczną, jest tylko pragmatyzm i wszyscy to akceptują. Dlatego z zasady Chińczycy i Japończycy są rasistami i nie traktują swojej wyższości nad innymi rasami jako niczego dziwnego. Chińskie słowo Laowai określające obcokrajowca ma pejoratywny kontekst, podobnie jak japoński Gaijin, które  dosłownie można też przetłumaczyć jako „Barbarzyńca (z zachodu)”. Podobnie otwarcie Chińczycy i Japończycy wypowiadają się o roli kobiet w ich społeczeństwach oraz w pracy.

Zamieszanie w zachodnim Internecie wywołała prezentacja funduszu Jingbei inwestującego w start-upy na której obecna była Amerykanka Shirley Lin.

chinska kobieta

Wzburzyła się ona słuchając prezentacji o zasadach finansowania firm, w której Luo Mingxiong z Jingbei Investments podał swoją zasadę numer 10. – „Nie inwestujemy w firmy w których kobieta jest prezesem”. Z typowo chińskim pragmatyzmem, którego nie rozumieją ludzie zachodu wyjaśnił to później na firmowym blogu:

„To nie dlatego że jesteśmy uprzedzeni. Zastanówcie się nad tym: poza urodzeniem dzieci co kobieta może zrobić lepiej od mężczyzny? Nic. Jeśli mężczyzna jest prezesem, a wielu innych członków zarządu to kobiety, to też nie inwestujemy w taką firmę. Dlaczego? Bo wynika z tego, że prezes nie potrafił znaleźć innych ambitnych mężczyzn-współpracowników.”

Ken Xu, inny chiński inwestor potwierdza to w wywiadzie dla Tech in Asia potwierdza to, mówiąc że

„W Chinach wielu ludzi nie uzna tego za seksistowskie. Jeśli widzisz kobietę jako przedsiębiorcę, prawdopodobnie uważasz, że się do tego nie nadaje. Od właścicieli firm wymaga się agresywności, bezwzględności, szybkości działania, szczególnie w Chinach. A to są bardzo, bardzo męskie atrybuty.”

Warto podkreślić, że w Europie albo w Stanach Zjednoczonych taka szczera deklaracja mogłaby wywołać pozwy o dyskryminację, które w Ameryce na pewno skończyłyby się wielomilionowymi odszkodowaniami oraz polowaniem na czarownice w mediach społecznościowych, po którym partnerzy tej firmy zostaliby zmuszeni do wycofania się ze współpracy.

A wy, czy też uważacie, że kobiety nie nadają się do biznesu – w Polsce albo na świecie? Nie prowadzi się na ten temat wielu badań, ale liczba firm prowadzonych przez mężczyzn które odniosły sukcesy mówi sama za siebie. Żadna duża i znacząca na świecie firma nie została przez kobietę, poza kilkoma markami kosmetycznymi z Korei i nawet w modzie dominują mężczyźni. Nie prowadzi się wielu badań na temat efektywności zarządzania, ale na przykład to badanie sugeruje, że kobiety gorzej negocjują, bo są postrzegane jako mniej kompetentne i mężczyźni nie traktują ich poważnie. Niezależnie od odpowiedzi, przejrzyjcie tą galerię chińskich bizneswoman:

azjatycka kobieta biznes

azjatycka kobieta biznes

azjatycka kobieta biznes

azjatycka kobieta biznes

azjatycka kobieta biznes