Katastrofa w USA. Spadek PKB o 32,9%. Powód? Zasiłki dla bezrobotnych

Pandemia chińskiego wirusa zaszkodziła wszystkim, ale szczególnie gospodarce Stanów Zjednoczonych. Najnowsze odczyty opublikowanego właśnie Produktu Krajowego Brutto, liczonego rok do roku za II kwartał 2020 przyniosły spadek o 32,9%. To największy spadek PKB od 1945 roku, czyli wartości wytwarzanych produktów i usług. Ostatni tak duży spadek nastąpił natychmiast po wojnie, gdy przestały działać zakłady produkujące dla wojska i kraj przeszedł z gospodarki wojennej na pokojową.

No nie wygląda to za dobrze

Gospodarka amerykańska ma się tak źle, że już 30 milionów osób jest na zasiłkach dla bezrobotnych. To zasługa zastoju wywołanego wirusem, ale także najwyższych na świecie zasiłków dla bezrobotnych. Zasiłek wyniósł $600 tygodniow0, czyli około 9500 złotych miesięcznie. Wybory odbędą się w październiku 2020 roku i w roku wyborczym rząd amerykański postanowił posypać pieniędzmi, co spowodowało masowe zwalnianie się pracowników i najwyższe w historii pomiarów bezrobocie wynoszące 14,7%. Większość pracowników zwalnia się sama, żeby skorzystać z dobrze opłacanych wakacji. Nawet w Stanach Zjednoczonych to bardzo duże pieniądze i około 50% wyższa kwota od płacy minimalnej w większości stanów. W tej chwili Senat przepycha się, jak długo mają trwać jeszcze te zasiłki – i na pewno będą utrzymane co najmniej do wyborów w październiku.

Bezrobocie w Ameryce 1948-2020

Rezultat takiej polityki okazał się mierny – przyniósł jedynie szkody gospodarce, a Donald Trump i tak przegrywa już o 10% z Joe Bidenem, najbardziej znanym z obmacywania małych dziewczynek.

Ten dziwny człowiek z demencją będzie niestety już za kilka miesięcy prezydentem najpotężniejszego kraju świata. Władze Partii Demokratycznej wyorały innych, bardziej normalnych ludzi w prawyborach, aby mógł dzięki układom i znajomościom wygrać ten groteskowy kandydat. O dziwo, Demokratom wyczulonym na kwestie molestowania w ogóle nie przeszkadza jego zachowanie.

Jak widać, w USA kiełbasa wyborcza jest bardziej tłusta niż w Polsce. Ale sypanie pieniędzmi bez końca i tak nie pozwala wygrać wyborów, a prowadzi do katastrofy.

Dzisiejsze sondaże Trump vs Biden (Financial Times)

Donald Trump niestety nie potrafił poradzić sobie z zamieszkami w dzielnicach murzyńskich, ani z pandemią koronawirusa, ani z ratowaniem gospodarki. Przebąkuje za to o przeniesieniu wyborów na nieokreślony czas, „bo jest zbyt niebezpiecznie i WYBORY BĘDĄ SFAŁSZOWANE” (podkreślenie bynajmniej nie moje). Ale przynajmniej nie wydrukował na zapas kart.

Do problemów z bezrobociem wywołanym koronawirusem dokładają się też zamieszki etniczne w USA. Nowy Jork znajduje się w fatalnej sytuacji finansowej, a nawet jest na skraju bankructwa i ocenia, że na pokrycie szkód musi wydać 200 milionów dolarów (ok. 800 milionów złotych). Najgorsza sytuacja jest zresztą w miastach rządzonych przez Demokratów, którzy niezbyt sprawnie poruszają się po polu minowym poprawności politycznej i gospodarczego zdrowego rozsądku.

Ten film nie wyjaśnia w rzeczywistości skąd czarni demonstranci biorą cegły.

Cierpliwości traci nawet dotychczasowy idol amerykańskiej lewicy, Elon Musk. Przez zasiłki dla bezrobotnych traci on pracownik, co powoduje przestoje w produkcji aut.

Kiedy Elon Musk udostępnia śmieszne obrazki z Karolem Marksem, znaczy to że dzieje się coś złego. To duży dysonans poznawczy, ponieważ wcześniej udostępniał kolorowe flagi i słowa poparcia dla czarnoskórej społeczności.

Dolar na rynku Forex

Niestety, wypłata tak dużych zasiłków wiąże się z tzw. luzowaniem ilościowym (quantitative easing). Poluzować, to sobie można gacie, ponieważ w praktyce polega to na drukowaniu dolarów w formie emisji obligacji z nieskończonym okresem rolowania. Rezultatem są bardzo duże spadki nad dolarze, nawet wobec tradycyjnie słabej złotówki, również zresztą drukowanej.

Złotówka jest obecnie na poziomie najwyższym od jesieni 2019 wobec dolara.

Tendencja będzie utrzymywać się jeszcze przez jakiś czas i jest niekorzystna dla osób zarabiających w dolarach w Polsce. Polecam jednak odwracać już pozycje, ponieważ dolar to i tak główna waluta w obrocie międzynarodowym i zawsze wraca do poprzedniej ceny. Spokojnie 4,20 zł w przyszłym roku.